Typ: Kremy do twarzy
Typ: Sera do twarzy
Typ: Pielęgnacja oczu
Typ: Oleje do twarzy
Typ: Szampony do włosów
Typ: Odżywki do włosów
Typ: Pielęgnacja ciała
Typ: Oleje i terapie do włosów
Typ: Mgiełki i spraye
Ajurwedyjskie olejki do masażu od tysięcy lat stanowią jeden z fundamentów tradycyjnych terapii Wschodu. Ich rola nie ogranicza się wyłącznie do nawilżania skóry. W Ajurwedzie olej i dotyk są traktowane jako narzędzia regulujące funkcjonowanie całego organizmu – od skóry, przez układ nerwowy, aż po gospodarkę hormonalną i odporność komórkową. Współczesna kosmetologia i fizjologia coraz częściej potwierdzają to, co Ajurweda opisywała intuicyjnie: odpowiednio dobrane oleje roślinne oraz masaż mogą realnie wpływać na kondycję skóry, jej barierę ochronną, mikrokrążenie oraz procesy regeneracyjne. Jeśli chcesz poznać praktyczne sposoby stosowania olejków na twarz, ciało i skórę głowy, zobacz również: Ajurwedyjskie olejki do masażu twarzy, ciała i skóry głowy - jak stosować je na co dzień Jak działają ajurwedyjskie olejki na skórę? Skóra jest największym organem ludzkiego ciała i pełni funkcję bariery ochronnej, ale także narządu komunikacji ze środowiskiem. Warstwa rogowa naskórka zbudowana jest z lipidów, ceramidów i kwasów tłuszczowych, dlatego substancje o podobnej budowie – takie jak oleje roślinne - wykazują wysoką biozgodność. Ajurwedyjskie olejki do masażu: uzupełniają lipidy bariery skórnej, ograniczają przeznaskórkową utratę wody (TEWL), poprawiają elastyczność skóry, zwiększają komfort i odporność na czynniki zewnętrzne. Dodatkowo oleje stanowią doskonałe nośniki dla substancji aktywnych zawartych w ekstraktach roślinnych, co ułatwia ich stopniowe uwalnianie w skórze. Podstawowe zasady Ajurwedy w pielęgnacji skóry i włosów - jak stosować je na co dzień Fizjologia masażu ajurwedyjskiego - krążenie, limfa, nerwy Masaż wpływa na kilka kluczowych układów jednocześnie: Układ krwionośnyMechaniczne pobudzanie tkanek zwiększa lokalne ukrwienie, co oznacza lepsze dotlenienie komórek i sprawniejszy transport składników odżywczych. Układ limfatycznyDelikatny nacisk i przesuwanie tkanek wspomaga odpływ limfy, co sprzyja redukcji obrzęków i nagromadzonych produktów przemiany materii. Układ nerwowyStymulacja receptorów czuciowych skóry wpływa na obniżenie aktywności układu współczulnego (odpowiedzialnego za stres) i aktywację układu przywspółczulnego, który sprzyja regeneracji. Efektem tych procesów jest środowisko biologiczne sprzyjające odbudowie skóry. Dlaczego dotyk i aromat mają znaczenie? Dotyk jest jednym z najsilniejszych bodźców regulujących pracę układu nerwowego. Badania pokazują, że masaż może obniżać poziom kortyzolu i jednocześnie zwiększać wydzielanie serotoniny oraz dopaminy. Równie istotną rolę odgrywa zapach. Cząsteczki aromatyczne docierają do układu limbicznego, czyli centrum emocji i pamięci. Olejki zawierające naturalne aromaty roślinne mogą: działać uspokajająco lub energetyzująco, wpływać na jakość snu, pośrednio regulować reakcje zapalne skóry poprzez wpływ na stres. Dlatego w Ajurwedzie olejek jest nie tylko kosmetykiem, ale elementem terapii sensorycznej. Ajurwedyjski detoks - moja podróż do Kerali i odkrycie oczyszczającej mocy Ajurwedy Mechanizmy działania najczęściej stosowanych olejów Olej sezamowyBogaty w nienasycone kwasy tłuszczowe i antyoksydanty, wspiera barierę skóry i wykazuje właściwości ochronne. Sprawdź kosmetyki Orientana z olejem sezamowym. Olej kokosowyDziała zmiękczająco i wspomaga mikrobiom skóry. Sprawdź kosmetyki Orientana z olejem kokosowym. Olej migdałowyLekki, dobrze tolerowany, poprawia elastyczność i wygładzenie. Sprawdź kosmetyki Orientana z olejem migdałowym. NeemWykazuje właściwości oczyszczające i przeciwzapalne. Ashwagandha (w ekstraktach olejowych)Adaptogen, który wspiera odporność komórek na stres oksydacyjny. Z punktu widzenia fizjologii oleje działają zarówno jako emolienty, jak i nośniki bioaktywnych fitoskładników. Co mówi nauka o masażu i olejkach roślinnych? W badaniach klinicznych wykazano, że masaż: poprawia mikrokrążenie skóry, może zwiększać elastyczność tkanek, sprzyja redukcji napięcia mięśniowego, wpływa na obniżenie markerów stresu. Oleje roślinne natomiast są dobrze udokumentowanymi emolientami, które wspierają funkcję bariery skórnej i łagodzą podrażnienia. W połączeniu masaż + olej tworzą środowisko sprzyjające regeneracji. Jak skuteczność masażu wpływa na kondycję skóry? Regularne stosowanie olejków w połączeniu z masażem może: poprawiać jędrność i elastyczność skóry, wspierać jej naturalny blask, zmniejszać uczucie suchości i napięcia, pośrednio wpływać na spowolnienie procesów starzenia. Z punktu widzenia Ajurwedy jest to efekt przywracania przepływu energii i równowagi, z punktu widzenia nauki – rezultat poprawy ukrwienia, funkcji bariery i regulacji stresu. Olej sezamowy - właściwości i zastosowanie w nowoczesnej pielęgnacji skóry i włosów Podsumowanie Skuteczność ajurwedyjskich olejków do masażu wynika z połączenia trzech elementów: biozgodnych olejów roślinnych, działania mechanicznego masażu oraz wpływu na układ nerwowy poprzez dotyk i aromat. To holistyczne połączenie sprawia, że olejek staje się czymś więcej niż kosmetykiem – staje się narzędziem wspierającym naturalne mechanizmy regeneracji skóry i organizmu. FAQ Czy ajurwedyjskie olejki do masażu naprawdę działają? Tak, wspierają barierę skóry, mikrokrążenie i procesy regeneracyjne. Jak ajurwedyjskie olejki wpływają na skórę? Uzupełniają lipidy i ograniczają utratę wody. Czy masaż z olejkiem poprawia jędrność skóry? Tak, poprzez poprawę ukrwienia i elastyczności tkanek. Czy olejki ajurwedyjskie działają przeciwstarzeniowo? Tak, pośrednio poprzez wsparcie regeneracji skóry. Czy masaż wpływa na układ nerwowy? Tak, obniża napięcie i poziom stresu. Dlaczego aromat olejków jest ważny? Ponieważ wpływa na układ limbiczny. Czy oleje roślinne są lepsze niż syntetyczne emolienty? Są biozgodne ze skórą. Jakie oleje są najczęściej stosowane w Ajurwedzie? Sezamowy, kokosowy, migdałowy, neem. Czy olejki pomagają na suchość skóry? Tak, intensywnie ją zmiękczają. Czy masaż poprawia krążenie? Tak. Czy masaż wspiera drenaż limfatyczny? Tak. Czy masaż z olejkiem może zmniejszać obrzęki? Tak. Czy olejki ajurwedyjskie nadają się do skóry wrażliwej? Tak, przy odpowiednim doborze. Czy skuteczność zależy od regularności? Tak. Czy olejki ajurwedyjskie działają tylko powierzchniowo? Nie, wspierają głębsze procesy regeneracyjne. Czy Ajurweda jest bezpieczna? Fakty, badania i zastosowanie w naturalnej pielęgnacji skóry
„Czy henna niszczy włosy?” - to jedno z najczęściej zadawanych pytań przez osoby, które chcą przejść na naturalną koloryzację, ale obawiają się przesuszenia, sztywności lub pogorszenia kondycji włosów. Henna od wieków była stosowana w Ajurwedzie jako roślina pielęgnacyjna, a nie środek niszczący strukturę włosa. Skąd więc tyle sprzecznych opinii? W tym artykule wyjaśniam: czy henna naprawdę niszczy włosy, kiedy hennowanie może dawać negatywne efekty, jak bezpiecznie farbować włosy henną, i dlaczego henny Orientana działają inaczej niż wiele produktów dostępnych na rynku. Czy henna niszczy włosy - krótka odpowiedź Nie, czysta henna nie niszczy włosów.Prawidłowo dobrana i stosowana henna nie uszkadza struktury włosa, nie rozjaśnia go chemicznie i nie narusza mostków keratynowych. Wręcz przeciwnie – może wzmacniać włosy, zwiększać ich objętość i poprawiać kondycję skóry głowy. Problemy pojawiają się nie przez hennę jako roślinę, ale przez: nieczysty skład, dodatki chemiczne, nieprawidłowe przygotowanie, brak równowagi PEH po hennowaniu. Skąd wziął się mit, że henna niszczy włosy? Mit o „niszczącej hennie” wynika głównie z doświadczeń z: pseudo-hennami zawierającymi sole metali, mieszankami z PPD lub amoniakiem, zbyt częstym hennowaniem bez pielęgnacji, aplikacją henny na bardzo suche włosy bez przygotowania Efekt? Włosy stają się: matowe, sztywne, trudne do rozczesania. To jednak nie zniszczenie, a przeproteinowanie lub przesuszenie, które można cofnąć odpowiednią pielęgnacją. Jak działa henna na włosy od strony biologicznej? Henna (Lawsonia inermis) nie wnika w głąb włosa jak farba chemiczna. Jej barwnik łączy się z keratyną na powierzchni włosa, tworząc ochronną warstwę. Efekty prawidłowego hennowania: pogrubienie włosa, większa objętość, wzmocnienie łodygi, naturalny połysk, poprawa kondycji skóry głowy. Henna nie rozrywa struktury włosa, nie wypłukuje pigmentu i nie niszczy mostków siarczkowych dlatego nie działa destrukcyjnie jak klasyczne farby. Kiedy może się wydawać, że henna niszczy włosy? Gdy henna nie jest czysta Produkty niskiej jakości często zawierają dodatki, które udają efekt koloru, ale realnie niszczą włosy. Henny Orientana to 100% sproszkowane rośliny barwiące i zioła, bez soli metali, bez PPD, bez amoniaku. Gdy włosy są przesuszone już przed hennowaniem Henna wzmacnia, ale też „usztywnia” włos. Jeśli włosy są bardzo suche, efekt może być mylnie odebrany jako zniszczenie. Rozwiązanie: olejowanie przed henną, maska emolientowa po hennowaniu. Gdy hennujesz zbyt często Henna działa jak naturalny „budulec” – nadmiar może powodować sztywność. Optymalnie: pełne hennowanie co 4–6 tygodni, odrosty punktowo. Czy henna wysusza włosy? Sama henna nie wysusza, ale: może zwiększać porowatość u niektórych typów włosów,wymaga domknięcia emolientami. Dlatego po hennowaniu kluczowa jest równowaga PEH: humektanty (aloes, gliceryna), emolienty (oleje, masła), proteiny tylko w razie potrzeby. Dlaczego henny Orientana są bezpieczne dla włosów? Henny Orientana zostały stworzone zgodnie z filozofią ajurwedyjską i trychologiczną. ✔ czysty, roślinny skład✔ brak chemicznych barwników✔ brak soli metali✔ odpowiednio zmielone rośliny✔ przewidywalny efekt koloru✔ bezpieczne dla skóry głowy Dostępne warianty kolorystyczne pozwalają dobrać hennę do naturalnego pigmentu włosa, bez ryzyka „zieleni” czy niepożądanych tonów. Czy henna niszczy włosy farbowane wcześniej? Nie, ale wymaga ostrożności.Henna nie niszczy włosów farbowanych, jednak: nie rozjaśnia koloru, efekt zależy od historii koloryzacji, najlepiej wykonać próbę pasma. Czy henna niszczy włosy cienkie? Wręcz przeciwnie - cienkie włosy często zyskują najwięcej: większą objętość, lepsze odbicie od nasady, wizualne pogrubienie. Jeśli pojawia się sztywność, to sygnał do dodania emolientów, nie rezygnacji z henny. Czy sztywność po hennie oznacza zniszczenie? Nie.To sygnał, że włosy są wzmocnione, ale wymagają zrównoważenia. W przeciwieństwie do farb chemicznych, henna nie uszkadza struktury włosa – nie ma tu procesu degradacji, który wymagałby „odbudowy”. Jak często można hennować włosy? Pełne hennowanie najlepiej wykonywać co 4–6 tygodni. Zbyt częste nakładanie henny może prowadzić do nadbudowy warstwy roślinnej i uczucia sztywności włosów, choć nie jest to trwałe uszkodzenie. Czy henna Orientana niszczy włosy? Nie. Henny Orientana zawierają wyłącznie sproszkowane rośliny barwiące i zioła, bez soli metali i chemicznych dodatków. Dzięki temu koloryzują włosy w sposób bezpieczny, jednocześnie wspierając ich kondycję. Czy henna jest bezpieczna dla włosów farbowanych? Henna jest bezpieczna dla włosów wcześniej farbowanych, ale efekt koloru zależy od ich historii chemicznej. Nie rozjaśnia włosów i może wchodzić w interakcję z pozostałościami farby, dlatego zawsze zaleca się próbę pasma. Jak bezpiecznie hennować włosy - 5 zasad Wybieraj tylko czyste henny roślinne (np. Orientana). Zadbaj o włosy przed henną (olejowanie, maska). Nie hennuj częściej niż potrzeba. Po hennie zawsze stosuj pielęgnację nawilżająco-natłuszczającą. Słuchaj włosów – nie powtarzaj schematów „na siłę”. Podsumowanie: czy henna niszczy włosy? Nie - henna nie niszczy włosów.To jeden z najbezpieczniejszych sposobów koloryzacji, pod warunkiem że: jest czysta, dobrze dobrana, stosowana świadomie. Henny Orientana to przykład henn, które koloryzują i pielęgnują jednocześnie, bez kompromisów dla zdrowia włosów i skóry głowy. Przeczytaj także: Jakie składniki zawiera naturalna henna? Czy istnieje henna na siwe włosy?
Każdego dnia spotykam się z pytaniami, jakie kosmetyki do włosów warto wybierać, a jakich składników lepiej unikać. Od lat sama kieruję się zasadą: pielęgnacja powinna być skuteczna, ale łagodna - bez agresywnych detergentów, syntetycznych dodatków i substancji, które obciążają włosy zamiast je odżywiać. Dlatego tak wiele uwagi poświęcam edukacji i tworzeniu naturalnych receptur w Orientana. W tym wpisie przygotowałam listę szkodliwych składników w kosmetykach do włosów, które najczęściej pojawiają się w drogeryjnych szamponach czy odżywkach. To zestawienie nie ma na celu straszenia, ale uświadomienie, że świadomy wybór naprawdę robi różnicę – zarówno dla kondycji włosów, jak i skóry głowy. Dlaczego warto sprawdzać skład kosmetyków do włosów? Od lat jestem zwolenniczką naturalnej pielęgnacji bez zbędnych obciążeń. Wierzę, że zdrowe włosy to nie efekt marketingowych obietnic, ale regularne stosowanie kosmetyków pozbawionych agresji chemicznej. Niestety, w wielu popularnych produktach wciąż znajdziemy składniki, które: dają krótkotrwały efekt (np. silikonowa gładkość), ale z czasem osłabiają włosy, mogą podrażniać skórę głowy i nasilać łupież czy świąd, zaburzają naturalną równowagę - zamiast regenerować, powodują przesuszenie lub przetłuszczanie, nie są obojętne dla środowiska - tak, na to też zwracam uwagę! Dla mnie osobiście to właśnie ten ostatni punkt jest równie ważny, co zdrowie włosów. Świadome wybory konsumenckie to nie tylko troska o siebie, ale też o planetę. Dlatego sprawdzanie etykiet nie jest fanaberią – to inwestycja w długofalowe piękno i odpowiedzialną pielęgnację. Szkodliwe składniki w kosmetykach – lista do unikania Wiem z doświadczenia, że czytanie etykiet potrafi być przytłaczające. Dlatego przygotowałam dla Ciebie konkretną listę składników, których warto unikać w kosmetykach do włosów. To właśnie one najczęściej odpowiadają za przesuszenie, podrażnienia, utratę blasku i osłabienie włosów. Parabeny Gdzie występują? - konserwanty stosowane w wielu szamponach i odżywkach.Dlaczego unikam? - mogą zaburzać gospodarkę hormonalną i wywoływać reakcje alergiczne. Dla mnie to wystarczający powód, by zastąpić je bezpiecznymi konserwantami pochodzenia naturalnego, które nie obciążają ani skóry, ani środowiska. Silikony (np. Dimethicone, Cyclopentasiloxane) Gdzie występują? - w odżywkach, maskach i serum do włosów.Dlaczego unikam? - dają złudny efekt gładkości i blasku, tworząc powłokę wokół włosa. W dłuższej perspektywie ta warstwa blokuje wnikanie składników odżywczych i sprawia, że włosy stają się ciężkie i matowe. Wolę naturalne oleje i ekstrakty, które faktycznie odżywiają włosy od środka. SLS i SLES (Sodium Lauryl Sulfate, Sodium Laureth Sulfate) Gdzie występują? - w szamponach jako detergenty pieniące.Dlaczego unikam? - to silne środki myjące, które usuwają nie tylko brud, ale też naturalne sebum i warstwę ochronną skóry. Efekt? Podrażnienia, przesuszenie i nadmierne przetłuszczanie się włosów. Sama wybieram łagodne substancje myjące roślinnego pochodzenia, które skutecznie oczyszczają, ale nie niszczą bariery skóry głowy. PEG-i (Polietylenoglikole) Gdzie występują? - w odżywkach, maskach i stylizatorach.Dlaczego unikam? - są stosowane jako emulgatory i zmiękczacze, ale mogą podrażniać i zwiększać przenikanie innych substancji chemicznych w głąb skóry. Wolę naturalne emulgatory, które współgrają z fizjologią skóry. Ftalanów (Phthalates) Gdzie występują? - najczęściej w perfumowanych produktach do włosów.Dlaczego unikam? - są podejrzewane o działanie toksyczne dla układu hormonalnego i reprodukcyjnego. Wybieram zamiast tego bezpieczne kompozycje zapachowe oparte na naturalnych olejkach eterycznych. Formaldehyd i jego donory (DMDM Hydantoin, Imidazolidinyl Urea) Gdzie występują? - w niektórych odżywkach i produktach stylizujących.Dlaczego unikam? - mogą działać drażniąco, alergizująco i są uznawane za potencjalnie kancerogenne. Dla mnie w pielęgnacji nie ma miejsca na takie kompromisy. Jak widzisz, większość z tych składników daje tylko pozorne efekty - zamiast regenerować, działają krótkoterminowo, a z czasem mogą pogorszyć kondycję włosów. Dlatego moja filozofia jest prosta: im mniej agresji i sztucznych obciążeń, tym lepiej dla włosów i skóry głowy. Jak szkodliwe składniki wpływają na włosy i skórę głowy? Kiedy świadomie wybieram kosmetyki, zawsze patrzę na to, jaki mają realny wpływ na włosy w dłuższej perspektywie. Wiem, że wiele drogeryjnych produktów daje szybki efekt: błyskawiczne wygładzenie, mocny połysk czy natychmiastową objętość. Ale to działanie jest krótkotrwałe i okupione długofalowymi problemami. Osłabienie i łamliwość włosów Agresywne detergenty (SLS, SLES) zmywają naturalną warstwę lipidową, która chroni włosy przed utratą wilgoci. Efekt? Włosy stają się kruche, łamliwe i matowe. Sama wiem, że nawet najlepsza odżywka nie poradzi sobie, jeśli codziennie niszczymy podstawową barierę ochronną. Przesuszenie skóry głowy SLS, SLES, PEG-i i parabeny mogą podrażniać skórę głowy. To często prowadzi do swędzenia, łupieżu, a nawet stanów zapalnych. Zamiast równowagi, dostajemy dyskomfort i konieczność „ratowania” skóry kolejnymi produktami. Szybsze przetłuszczanie się włosów To paradoks - im mocniejszy szampon z SLS, tym szybciej włosy się przetłuszczają. Dlaczego? Bo skóra głowy, pozbawiona naturalnych lipidów, zaczyna produkować sebum w nadmiarze, aby się obronić. Efekt to błędne koło: codzienne mycie, brak objętości i włosy „przyklapnięte” już po kilku godzinach. Złudny efekt gładkości i blasku Silikony tworzą na włosach szczelną warstwę, która daje natychmiastowe wygładzenie. Jednak z czasem włosy stają się coraz bardziej „puste” w środku - bo nic odżywczego nie może wniknąć pod silikonową barierę. To trochę jak makijaż bez pielęgnacji: ładny efekt na chwilę, ale żadnego wsparcia w dłuższym czasie. Utrata objętości i „ciężkie włosy” Sztuczne polimery i silikony oblepiają włosy, przez co stają się ciężkie i pozbawione naturalnej sypkości. Zamiast lekkości i zdrowego ruchu, mamy włosy, które trudno ułożyć i które szybciej wyglądają na nieświeże. Potencjalne ryzyko zdrowotne Niektóre konserwanty budzą obawy nie tylko w kontekście urody, ale i zdrowia. Mogą przenikać do organizmu i zaburzać jego naturalną równowagę. Dla mnie to granica, której w pielęgnacji nie chcę przekraczać. MOJE ZDANIE: Dlatego wybieram kosmetyki bez agresji – z naturalnymi detergentami roślinnymi, ekstraktami i olejami, które faktycznie odżywiają i wspierają włosy od środka, zamiast tylko maskować problem. Dzięki temu włosy pozostają lekkie, pełne życia i piękne na dłużej. Naturalne alternatywy dla kontrowersyjnych substancji Zawsze powtarzam, że pielęgnacja nie musi oznaczać kompromisów. Można tworzyć kosmetyki do włosów, które są delikatne, skuteczne i bezpieczne, jeśli świadomie sięga się po moc natury. Dlatego w Orientana każdy składnik dobieram tak, by działał w harmonii z włosami i skórą głowy. Zamiast SLS i SLES - łagodne środki myjące pochodzenia roślinnego Cocamidopropyl Betaine (z oleju kokosowego) - skutecznie myje, ale nie niszczy bariery hydrolipidowej. Decyl Glucoside (z glukozy i alkoholi tłuszczowych) - idealny dla skóry wrażliwej i podrażnionej. Dzięki nim włosy są czyste, a skóra głowy zachowuje równowagę. Zamiast silikonów - oleje i masła roślinne Olej jojoba - reguluje wydzielanie sebum, nawilża bez efektu „ciężkości”. Masło mango - wygładza, dodaje miękkości i elastyczności. Olej kokosowy - wnika w strukturę włosa, wzmacniając go od środka. Efekt gładkości i blasku jest naturalny, a włosy naprawdę zyskują zdrowie. Zamiast PEG-ów - naturalne emulgatory Lecytyna - wspiera regenerację włosa i działa antystatycznie. Polyglyceryl-6 Laurate - biodegradowalny emulgator bezpieczny dla skóry i środowiska. Dzięki nim odżywki i maski mają aksamitną konsystencję, bez ryzyka podrażnień. Zamiast parabenów - naturalne konserwanty Kwas benzoesowy i kwas sorbowy - skutecznie chronią produkt, a jednocześnie są dobrze tolerowane przez skórę. Fermenty roślinne - coraz częściej pełnią rolę konserwantów, a dodatkowo wspierają mikrobiom skóry głowy. Zamiast formaldehydu – ekstrakty roślinne o działaniu ochronnym Ekstrakt z amla – wzmacnia cebulki i stymuluje wzrost włosów. Ekstrakt z gotu kola (wąkroty azjatyckiej) – łagodzi podrażnienia i wspiera mikrokrążenie skóry głowy. Pektyny – silnie nawilża i poprawia strukturę włosów. Nowoczesne składniki pochodzenia naturalnego w pielęgnacji włosów W moim podejściu do tworzenia kosmetyków stawiam na składniki, które nie tylko są bezpieczne, ale przede wszystkim mają potwierdzone działanie – nawilżające, regenerujące, ochronne. W ostatnich latach biotechnologia i fitoinżynieria dostarczają nam niezwykle inspirujących rozwiązań. To właśnie one są odpowiedzią na potrzeby świadomej pielęgnacji włosów, bez zbędnych obciążeń i agresji. Probiotyki To żywe mikroorganizmy, które wspierają mikrobiom skóry głowy. Dzięki nim bariera ochronna skóry jest silniejsza, a podrażnienia czy łupież pojawiają się rzadziej. Probiotyki przywracają równowagę, co bezpośrednio wpływa na zdrowie cebulek i kondycję włosów. Prebiotyki To składniki odżywcze dla probiotyków - swoiste „paliwo” dla dobrych bakterii. Stosowane w kosmetykach do włosów, wspierają naturalną odporność skóry głowy i zapobiegają rozwojowi szkodliwych mikroorganizmów. Dzięki nim włosy rosną w zdrowszym środowisku. Postbiotyki Nowoczesne składniki uzyskiwane z fermentacji probiotyków. Działają stabilniej niż same probiotyki, a jednocześnie zachowują ich korzystne właściwości: wzmacniają mikrobiom, łagodzą podrażnienia i wspierają regenerację skóry głowy. Glukonolakton Należy do grupy PHA (kwasów polihydroksylowych). Delikatnie złuszcza martwe komórki, jednocześnie silnie nawilżając. W pielęgnacji włosów i skóry głowy działa jak łagodny peeling enzymatyczny, wspierając odnowę i dodając blasku. Idealny dla skóry wrażliwej. Panthenol (prowitamina B5) To klasyk w nowoczesnej pielęgnacji, ale wciąż niezastąpiony. Nawilża, koi i wygładza włosy, sprawiając, że stają się miękkie, elastyczne i bardziej odporne na uszkodzenia. Na skórę głowy działa łagodząco, co doceni każdy, kto boryka się z podrażnieniami. Vegequat® Vegequat® to nowoczesny składnik kondycjonujący pochodzenia roślinnego, łączący w sobie kwasy tłuszczowe z kokosa oraz hydrolizowane białka pszeniczne. Dzięki takiej kompozycji działa jak naturalna tarcza ochronna – zabezpiecza włosy przed szkodliwym wpływem zarówno czynników mechanicznych (np. gorące powietrze suszarki, prostownica), jak i chemicznych (farbowanie, trwała ondulacja). W produktach do mycia włosów poprawia jakość piany, sprawiając, że jest ona gęstsza i bardziej stabilna, co zwiększa komfort aplikacji. Dodatkowo Vegequat® nadaje włosom miękkość, elastyczność i ułatwia ich rozczesywanie, nie obciążając ich przy tym. FiberHance™ BM Solution Innowacyjny składnik wzmacniający wewnętrzną strukturę włosa. Wnika do jego rdzenia i tworzy dodatkowe wiązania w strukturze keratynowej, co sprawia, że włosy stają się mocniejsze i mniej podatne na łamanie. To alternatywa dla silikonów, która naprawdę działa od środka. Baicapil™ Kompleks naturalnych ekstraktów (m.in. z tarczycy bajkalskiej, kiełków soi i pszenicy), który stymuluje wzrost włosów i hamuje ich wypadanie. To nowoczesne rozwiązanie oparte na fitoterapii i badaniach naukowych – prawdziwa odpowiedź natury na problem przerzedzania się włosów. Chinina Znana od dawna w tradycyjnej pielęgnacji, dziś wraca jako składnik o udowodnionym działaniu. Pobudza mikrokrążenie skóry głowy, wzmacnia cebulki i przyspiesza wzrost włosów. Idealna dla osób, które marzą o gęstszej fryzurze. Acticire® MB Naturalny kompleks trzech wosków roślinnych (mimosa, jojoba i słonecznik). Tworzy na włosach lekką, ochronną warstwę, która zapobiega utracie wilgoci i nadaje im miękkość oraz połysk. To przykład składnika, który działa jak „roślinna alternatywa dla silikonów”, ale bez efektu ciężkości. To właśnie takie składniki pokazują, że nowoczesna pielęgnacja włosów może być jednocześnie naturalna, skuteczna i przyjazna środowisku. Zamiast agresji i obciążeń, oferują mądre wsparcie – odbudowę, ochronę i wzmocnienie włosów od środka. Jak wybierać bezpieczne kosmetyki do włosów? - praktyczna checklista Wiem, że półki w drogeriach potrafią przytłoczyć, a etykiety pełne trudnych nazw chemicznych nie ułatwiają wyboru. Dlatego przygotowałam prostą checklistę, dzięki której krok po kroku sprawdzisz, czy kosmetyk do włosów jest naprawdę bezpieczny i wartościowy. Sprawdź listę składników (INCI) Unikaj: SLS, SLES, parabenów, silikonów, PEG-ów, donorów formaldehydu. Szukaj: łagodnych detergentów roślinnych (Decyl Glucoside, Coco-Glucoside), olejów i maseł naturalnych, ekstraktów roślinnych, probiotyków, prebiotyków, glukonolaktonu, pantenolu. Moja zasada: im krótsza i bardziej zrozumiała lista składników, tym lepiej dla skóry i włosów. Szukaj nowoczesnych składników naturalnych Bezpieczna i skuteczna pielęgnacja to nie tylko brak „złych” składników, ale też obecność nowoczesnych substancji aktywnych: Baicapil™ – na porost włosów i redukcję wypadania, FiberHance™ – na odbudowę wewnętrznej struktury włosa, Vegequat® – na miękkość i łatwe rozczesywanie, Acticire® MB – na ochronę i blask, Glukonolakton i D-panthenol – na nawilżenie i regenerację. Sprawdź filozofię marki Czy kosmetyki są nietestowane na zwierzętach? Czy marka stawia na naturalne receptury i etyczne podejście? Czy składniki mają udokumentowane badania? To pytania, które ja zawsze stawiam sobie przy pracy nad nową formułą. Wybieraj kosmetyki dopasowane do potrzeb włosów Włosy suche i zniszczone – wybieraj oleje, masła, Acticire®, pantenol. Włosy przetłuszczające się – sięgaj po łagodne detergenty, probiotyki, ekstrakty roślinne. Wypadanie włosów – szukaj Baicapil™, chininę, żeń-szeń. Brak objętości – wybieraj składniki odbudowujące, jak FiberHance™. Dzięki tej checkliście unikniesz marketingowych pułapek i wybierzesz kosmetyki, które naprawdę dbają o włosy bez agresji, bez obciążeń i w zgodzie z naturą. Świadoma pielęgnacja włosów to nie chwilowa moda, ale styl życia. Od lat wybieram kosmetyki, które nie obciążają włosów i skóry głowy agresją chemiczną, a zamiast tego korzystają z siły natury i nowoczesnych składników pochodzenia roślinnego. Lista szkodliwych substancji w kosmetykach do włosów może wydawać się długa – parabeny, silikony, SLS i SLES, PEG-i, ftalany, donory formaldehydu czy sztuczne zapachy – ale wystarczy odrobina uważności, by ich unikać. W zamian mamy bogactwo nowoczesnych składników naturalnych, takich jak probiotyki, glukonolakton, D-panthenol, Baicapil™, FiberHance™ czy Vegequat®, które naprawdę wspierają włosy od środka. Pamiętaj, że zdrowe, pełne życia włosy to efekt świadomego wyboru – bez kompromisów i bez zbędnych obciążeń. Ściąga: szkodliwe składniki w kosmetykach do włosów, których warto unikać Parabeny – konserwanty budzące kontrowersje hormonalne SLS i SLES – agresywne detergenty przesuszające skórę głowy Silikony – dają tylko złudny efekt gładkości PEG-i – mogą podrażniać i ułatwiać przenikanie chemikaliów Ftalany – podejrzewane o toksyczny wpływ na zdrowie Formaldehyd i jego donory – drażniące, potencjalnie kancerogenne Syntetyczne zapachy i barwniki – zbędne dodatki obciążające skórę Zasada, którą kieruję się w Orientana: mniej agresji, więcej natury. Dzięki temu włosy mogą być lekkie, pełne blasku i naprawdę zdrowe. FAQ – szkodliwe składniki w kosmetykach do włosów 1. Jakie są najbardziej szkodliwe składniki w kosmetykach do włosów? Do najczęściej wymienianych należą: SLS i SLES, parabeny, silikony, PEG-i, ftalany, donory formaldehydu oraz syntetyczne zapachy i barwniki. Mogą one przesuszać włosy, podrażniać skórę głowy i osłabiać cebulki. 2. Czy silikony naprawdę szkodzą włosom? Silikony same w sobie nie są toksyczne, ale dają złudny efekt gładkości i blasku, tworząc na włosach szczelną powłokę. W dłuższej perspektywie blokują dostęp składników odżywczych, przez co włosy stają się „puste” w środku. Zamiast tego warto sięgać po naturalne oleje i masła (np. jojoba, mango, kokos). 3. Dlaczego warto unikać SLS i SLES w szamponach? To silne detergenty, które skutecznie usuwają brud, ale przy okazji zmywają też naturalną warstwę lipidową skóry głowy. Efektem są podrażnienia, przesuszenie, a nawet nadmierne przetłuszczanie się włosów. Lepszym wyborem są łagodne środki myjące roślinnego pochodzenia, np. Decyl Glucoside czy Coco-Glucoside. 4. Czy parabeny są rakotwórcze? Badania są podzielone – parabeny są dopuszczone do użytku w kosmetykach jako skłądniki bezpieczne, ale istnieją obawy dotyczące ich wpływu na gospodarkę hormonalną. Dla mnie to wystarczający powód, by ich unikać i wybierać bezpieczne konserwanty naturalne, jak kwas benzoesowy czy kwas sorbowy. 5. Jak rozpoznać szkodliwe składniki w kosmetykach? Najlepiej sprawdzać etykiety INCI. Warto unikać nazw takich jak: Sodium Lauryl Sulfate, Parabens, Dimethicone, PEG-, DMDM Hydantoin, Parfum (synthetic). Dobrym nawykiem jest trzymanie się zasady: krótszy i prostszy skład = bezpieczniejszy kosmetyk. Jakie naturalne składniki warto wybierać zamiast szkodliwych? Zamiast silikonów → oleje roślinne, masło mango, Acticire® MB Zamiast SLS/SLES → delikatne detergenty z kokosa i glukozy Zamiast syntetycznych quatów → Vegequat® Na wzmocnienie włosów → Baicapil™, FiberHance™, chinina Na nawilżenie → D-panthenol, glukonolakton, probiotyki i prebiotyki Jeśli chcesz tak jak ja stosować świadomą pielęgnację naturalną - zacznij używać kosmetyki Orientana.
Twój koszyk jest obecnie pusty.
Nie wiesz co wybrać?Sprawdź